Jak świętują Nowy Rok Holendrzy vs Polacy – kto ma lepsze zwyczaje?
Sylwester i Nowy Rok to jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów w roku – niezależnie od kraju. Jednak zwyczaje noworoczne w Holandii i Polsce potrafią znacząco się różnić. Jeśli pracujesz lub planujesz pracę w Holandii, warto wiedzieć, czego się spodziewać i kto ma lepsze zwyczaje. Sprawdźmy!
Gdzie świętują? Domowa atmosfera w Holandii vs huczne imprezy w Polsce
Holendrzy spędzają Sylwestra, czyli Oudejaarsavond, głównie w gronie najbliższych - rodziny i przyjaciół. To czas wspólnego jedzenia, gier planszowych czy oglądania telewizji.
W Polsce sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Sylwester kojarzy się z dużą zabawą: domówki, bale, kluby. Dla wielu Polaków to najbardziej imprezowa noc w roku.
Noworoczne jedzenie – oliebollen vs bigos
Noworocznym zwyczajem w Holandii są oliebollen – smażone kulki z ciasta drożdżowego, często z rodzynkami. To nie tylko przysmak, ale przede tradycja, bez której wielu Holendrów nie wyobraża sobie Sylwestra. Równie popularnym noworocznym smakołykiem są appelflappen – chrupiące ciastka z ciasta francuskiego wypełnione jabłkami, cynamonem i cukrem. Podawane na ciepło, często posypane cukrem pudrem, stanowią idealne uzupełnienie sylwestrowego stołu i są chętnie jedzone zarówno przed północą, jak i w Nowy Rok.
W Polsce natomiast Sylwester i Nowy Rok łączą się z zupełnie innymi smakami. Na stołach królują bigos, barszcz oraz krokiety – dania, które są sycące, ciepłe i doskonale wpisują się w rodzinne spotkania po hucznej nocy sylwestrowej.
Oudejaarsconference w Holandii vs koncerty sylwestrowe w Polsce
Holendrzy mają wyjątkowy zwyczaj telewizyjny związany z Sylwestrem – Oudejaarsconference. To satyryczny występ komika, który podsumowuje mijający rok, komentując wydarzenia polityczne, społeczne i kulturalne. Program jest emitowany wieczorem 31 grudnia i dla wielu Holendrów stanowi obowiązkowy punkt sylwestrowego wieczoru – tak samo istotny, jak szampan o północy.
W Polsce telewizja pełni inną rolę. Sylwestrowe programy to przede wszystkim koncerty i muzyczne show. Polacy chętnie oglądają występy gwiazd, ale telewizja jest raczej tłem do zabawy – muzyka, tańce i rozmowy z bliskimi są na pierwszym miejscu. W wielu domach i na imprezach sylwestrowych telewizor włącza się raczej dla atmosfery, niż jako główny punkt programu.
Fajerwerki w Holandii vs fajerwerki w Polsce
W Holandii Nowy Rok wita się toastem szampanem i życzeniami „Gelukkig Nieuwjaar!”, często przy dźwiękach fajerwerków oglądanych z okna lub przed domem. Choć petardy są bardzo popularne, coraz częściej w miastach obowiązują ograniczenia, a część Holendrów wybiera spokojniejsze świętowanie.
W Polsce północ to moment prawdziwej eksplozji – głośne odliczanie, pokazy fajerwerków, muzyka i tańce. Dla wielu osób to najbardziej widowiskowy moment całej nocy, często świętowany na zewnątrz, na placach miast lub podczas dużych imprez.
Nieuwjaarsduik w Holandii vs spokojny Nowy Rok w Polsce
Jednym z najbardziej oryginalnych zwyczajów holenderskiego Nowego Roku jest Nieuwjaarsduik, czyli noworoczne morsowanie. W poranek 1 stycznia tysiące odważnych osób gromadzą się, aby wspólnie zanurzyć się w lodowatych wodach Morza Północnego, witając w ten sposób nowy rok. Co roku około 30 tysięcy uczestników bierze udział w tej wyjątkowej ceremonii, a największe wydarzenie odbywa się w Scheveningen.
W Polsce Nowy Rok bywa przedłużeniem sylwestrowej zabawy. Spotkania rodzinne przy stole, wspólne obiady i „dojadanie” sylwestrowych potraw to standard.
Kto ma lepsze zwyczaje?
Trudno jednoznacznie wskazać zwycięzcę. Holendrzy stawiają na tradycję, humor i wspólnotę, a Polacy na energię, zabawę i widowiskowość. Wszystko zależy od tego, czy wolisz spokojny wieczór z bliskimi, czy huczną imprezę do białego rana.
A Ty – który styl świętowania wybierasz?
Jeśli planujesz pracę w Holandii, poznanie lokalnych zwyczajów pomoże Ci lepiej poczuć tamtejszą kulturę. Sprawdzone oferty pracy oraz wsparcie na miejscu znajdziesz na stronie https://www.covebo.pl/